Zastanów się, zanim wyjdziesz z chorym Jędrkiem!

Ta mama nie wytrzymała i opisała całą sytuację w Internecie. Uważamy, że ma rację.

„Pomyślałam, co do cholery robi ta matka. Czy rzeczywiście kawa na zwolnieniu lekarskim z chorym dzieckiem u boku i 30 zdrowymi osobami, narażonymi na zarażenie się od jej syna jest najważniejsza? Przecież mam w domu dwójkę zdrowych maluchów pomyślałam, którym naprawdę chcę oszczędzić infekcji, lekarzy i siedzenia w domu” – pisze blogerka,  Kamila Lenart, mama czteroletniego Olka i czteromiesięcznego Stefka.

To miało być podarowane dla niej „pięć minut” – wyjście do kawiarni. Mąż zajął się dziećmi, a ona mogła wreszcie ruszyć się z domu. Zamiast chwili relaksu był jednak stan wielkiej irytacji. Wszystko, przez nieodpowiedzialność jednej z matek, która przyszła na kawę z chorym dzieckiem. Blogerka była tak poruszona postawą mamy przeziębionego chłopca, że nie wytrzymała i opisała całą sytuację.

Kamila oczekiwała, że matka weźmie kawę i pójdzie z dzieckiem niezwłocznie od domu. Tymczasem...  „Kiedy tak siedzieli obok mnie, chłopiec cały czas kasłał, a jego mama pomiędzy kolejnymi kęsami ciasta opowiadała komuś przez telefon, że wraca z Jędrkiem od lekarza i że młody ma grypę plus zapalenie gardła! Podczas gdy rodzicielka plotkowała sobie z kimś przez telefon, maluch zajął się rysunkiem, ale ze względu na jego stan ledwo trzymał kredkę w ręce” – opisuje na blogu olomanola.pl.

Blogerka postanowiła zaapelować do rodziców.   „To naprawdę przykry widok, kiedy chore kaszlące niczym gruźlik dziecko czeka, aż wypijesz pyszną kawę z pianką w kawiarni” – dodaje.

Popisujemy się pod tym apelem i przy okazji przypominamy, że przedszkole to też nie jest miejsce do leczenia zakatarzonego, kasłającego dziecka. Wielu rodziców tego nie przestrzega, a przecież regulaminy placówek opiekuńczych mówią o tym wyraźnie.

„Rodzice przyprowadzają do przedszkola TYLKO DZIECI ZDROWE. KATAR TO TAKŻE CHOROBA” – czytamy w przepisach Przedszkola nr 4 im. I. Łukasiewicza w Gorlicach.

Kochane Mamusie, jak reagujecie na obecność w przedszkolu chorego dziecka? Czy rozmawiacie z jego rodzicami  lub zgłaszacie to wychowawczyni? A może uważacie, że lekko podziębionego malucha można przyprowadzić do placówki?

wsz

Komentarze (7)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

K2
2017-10-10 14:42:18

Katar to nie choroba-to zawsze powtarza moja Pani pediatra. Poza tym mogło być tak, że ta nieszczesna mama z chorym maluchem czekała na autobus albo inny środek lokomocji który ma ich zawieść do domu. Łatwo nam oceniać nie znając wszystkich aspektów konkretnej sytuacji. Szanowna Pani blogerko-może warto pomyśleć 10 razy zanim się kogoś oceni....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
PR
2017-10-10 09:24:29

ręce opadają jak czytam takie głupoty - tu trochę zdrowego rozsądku : http://www.blogojciec.pl/dzieci/katar-to-nie-choroba-przestanmy-robic-z-polskich-dzieci-kaleki/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lena
2017-10-09 11:45:50

Nie znam lekarza, który da mi zwolnienie na dziecko z katarem.. Nie dajmy się zwariować. Nie przyprowadzam kaszlącego czy z gorączką dziecka do przedszkola ale katar to nie choroba wymagająca odizolowania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Justyna
2017-10-10 17:26:36

Dokładnie!!! Odżywiscie ze nikt nie chce by jego dziecko chorowało Zgadzam sie Niektóre dzieci mają caly rik katar...i co?? Trzeba odizolować?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-10-09 05:28:28

Serio? Taka oburzoba blogerka, że w necie to potrafiła ją upominać, ale w tej kawiarni to języka z domu nie zabrała? Typowy przykład kozak w necie pi**a w świecie... Jak tak ją to oburzyło to mogła odrazu się odezwać a nie pluć w necie ale luz... Co kto woli... A co do zaprowadzania chorych dzieci i w miejsca publiczne i przedszkola też jestem temu przeciwna, bo chory maluch to powinien być w domu żeby po pierwsze nie złapać jeszcze czegoś i żeby samo kogoś nie zaraziło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ivon
2017-10-09 05:24:19

Tylko który lekarz wpisze opiekę na dziecko z katarem? Wg nich katar nie jest chorobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jam
2017-10-09 00:54:40

Szkoda tylko, że blogerka nie zwróciła tej mamie uwagi skoro ta sytuacja wywołała u niej oburzenie. Niestety chore dzieci są wszędzie. W przedszkolu, w kościele, w sklepie czy w jakimkolwiek skupisku ludzi. Nie prowadzę chorego dziecka do przedszkola bo szanuje zdrowie innych dzieci ale przy samym katarze mimo przerwy w chodzeniu do przedszkola, przyznam , że nie izoluje dziecka w domu przed wyjściem na spacer czy poruszaniem się po nazwijmy to niezbędnych obiektach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz