Absurdalne zadanie dla dziewczynek w podręczniku do 5 klasy

Taki "kwiatek" na Międzynarodowy Dzień Dziewczynek.

dziewczynka

Co roku 11 października obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Dziewczynek. To święto ustanowione przez ONZ jest po to, żeby przybliżać społeczeństwu szczególne wyzwania, przed którymi stają dziewczynki i dziewczyny na całym świecie. Z okazji tego (jeszcze) mało popularnego święta w Polsce organizowane są różne konferencje i konkursy. Informację o tym tym święcie mogłyście także zauważyć na Facebooku, a kilka dni temu opublikowałyśmy informację o pierwszej w Polsce konferencji poświęconej dziewczynkom.

Bardzo potrzebne święto!

Choć wielu osobom może się kojarzyć infantylnie, to bardzo poważne i potrzebne święto. Zbyt wiele dziewczynek nadal słyszy, że coś nie jest dla nich, że coś jest męskim zajęciem. Wiele dziewcząt, którym podcina się skrzydła, w domu czy szkole, rezygnuje ze swoich zainteresowań i pasji.

Choćby dziś, wiele szumu w sieci zrobił post pokazujący treść jednego z zadań dla dzieci z piątej klasy dla polonijnych szkół wydanego w 2011 r.. Pod tekstem dotyczącym wyprawy Krzysztofa Kolumba znalazły się zadania. Jednak dwa ostatnie zadania zostały podzielone ze względu na ... płeć ucznia.

Tak prezentuje się treść zadania dla chłopców: "Wyobraź sobie, że żyjesz w czasach Kolumba. Gdybyś był odpowiedzialny za dwumiesięczną wyprawę morską, jak wyglądałaby lista najpotrzebniejszych rzeczy, które wziąłbyś na statek? Jakich ludzi szukałbyś, żeby skompletować załogę? Jakie cechy charakteru żeglarza brałbyś pod uwagę? Ułóż tekst ogłoszeń, które rozwieszałbyś na słupach i rozdawał przechodniom".

A tak wygląda zadanie dla dziewczynek: "Zapoznaj się z przyprawami, jakie w XV wieku przywożono do Europy. Porozmawiaj z mamusią i przygotuj się do zaprezentowania klasie przydatności przypraw w kuchni i cukiernictwie".

I się zaczęło!

W internecie rozgorzała gorąca dyskusja o seksizmie z jakim mają do czynienia nasze dzieci. I słusznie! Tyle że dyskusja skierowała się w pewnym momencie na zły tor. Zamiast debatować o dyskryminacji ze względu na płeć, zaczęto się przerzucać argumentami, za czyjego rządu powstał podręcznik.

Bez względu na to, czy to stara, czy nowa publikacja na rynku edukacyjnym, takie rzeczy należy wytykać. Jak tłumaczy się autorka podręcznika w mailu do Gazety dziewczynki nie były zainteresowane kompletowaniem załogi, stąd pomysł na inne zadanie dla chłopców, a inne dla ich koleżanek. Autorka się broni, że to jedno zdanie wyrwane z kontekstu, a w podręczniku nie brakowało sławnych kobiet, jak np. Maria Skłodowska-Cure czy dziewczyn walczących w Powstaniu Warszawskim. Autorka podkreśla, że "nie miała na celu deprecjonować możliwości psychicznych i fizycznych dziewczynek" - czytamy na gazeta.pl.

Według wielu osób jednak granica dobrego smaku została przekroczona. Bo przecież wystarczyło zrobić zadanie dla chętnych dzieci, bez względu na płeć...

Kochane Mamusie, znalazłyście już w nowych podręcznikach takie "kwiatki"?

No i wszystkiego najlepszego dla Waszych wspaniałych Dziewczynek! Nie pozwólcie, by ktokolwiek podcinał im skrzydła!

db

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz