Zakaz handlu w niedziele – jak robiliśmy dziś zakupy?

W pierwszą niedzielę bez handlu klienci odbijali się od drzwi supermarketów. Część sklepów znalazła jednak sposób na obejście zakazu.

Tesco zamkniete

Zakupy można zrobić np. w Biedronce na dworcu PKP, Piotrze i Pawle na stacji paliwowej BP, w Chacie Polskiej połączonej z cukiernią czy w niektórych galeriach handlowych. Ustawa przewiduje bowiem 32 wyjątki od zakazu.

Galeria czy dworzec?

Dozwolony jest handel w Internecie i automatach, na stacjach paliw, na dworcach i lotniskach (jeśli handel w nich związany jest z obsługą podróżnych), w piekarniach i cukierniach (jeśli większa część handlu w nich to właśnie handel pieczywem), w aptekach, sklepach z pamiątkami, dewocjonaliami i w tych małych sklepikach, w których za ladą sprzedawać będzie właściciel lub ktoś z jego rodziny.

Dziś wielu klientów nie pamiętało o zakazie i wybrało się na zakupy. W czynnym przez 24 godziny sklepem Tesco we Wrocławiu czekała na nich zapora nie do przejścia w postaci… barykady z wózków. Klienci ze zdziwieniem spoglądali na przeszkodę nie do przejścia i wycofywali się w drogę powrotną.

Sposób na niehandlowe niedziele znalazły jednak niektóre galerie. Przepis, że normalnie mogą pracować sklepy na dworcach, o ile zajmują się bezpośrednią obsługą podróżnych, wykorzystali właściciele sąsiadującej z dworcem Galerii Metropolia w Gdańsku. Galeria uzyskała status dworca, dzięki czemu najemcy dzisiaj mogli otworzyć swoje sklepy dla klientów.

W każdą niedzielę otwarte są również sklepy sieci Biedronka na dworcach PKP. Aby do nich wejść i zrobić zakupy, nie trzeba mieć ze sobą biletu na pociąg. Sytuacja dotyczy sklepów w Warszawie (Warszawa Centralna i Wschodnia), Krakowie, Poznaniu i Grudziądzu.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz