14-latka zagłodzona na śmierć

Matka oskarża rówieśników o zaszczucie jej córki. Policja za śmierć dziewczynki obwinia matkę.

Alena

Alena przestała jeść na wiosnę. Zmarła kilka dni temu z wyczerpania. Ratownicy, których wezwała jej matka, Swietłana, nie mogli jej już pomóc. Kobieta twierdzi, że przyczyną śmierci córki były dzieci ze szkoły. Ponoć naśmiewały się z jej nadmiernej tuszy.

- Myślałam, że sama dam radę. Miałam nadzieję, że córka zacznie jeść, że to jest tymczasowe, że wszystko się ułoży. Alena natomiast wciąż odmawiała jedzenia i całymi dniami leżała w łóżku – mówi Swietłana.

Policja podejrzewa, że to sama kobieta przyczyniła się do śmierci córki. Pojawiły się informacje, że dziewczynka skarżyła się na ciągły głód, gdyż matka nie pozwalała jej jeść. Znajomi rodziny twierdzą, że do niedawna Alena była zupełnie normalna, uprawiała sport, ale kilka miesięcy temu zaczęła gwałtownie chudnąć. Sąsiedzi ujawniają, że słyszeli prośby dziecka o jedzenie.

Zobacz też: Rodzice za radą znachora zagłodzili na śmierć córkę

Jedna z koleżanek opowiada, że przed śmiercią Alena oznajmiła, że umiera, bo ma raka i cukrzycę. Dziewczyna nie była jednak w szpitalu i wszystko wskazuje na  to, że sama to sobie wymyśliła. Albo też choroby wmawiała jej matka.

Policja natknęła się na następujący wpis w Internecie:

„Matka Aleny postawiła jej diagnozę cukrzycy, a następnie ustaliła, że ​​ma raka. Dziewczyna mówiła, że ​​chce jeść, na co matka odpowiadała: "Nie ma jedzenia, idź spać!” Alena dużo płakała."

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz