500 plus i nie ma baby boomu

Mimo wprowadzenia 500 plus ciągle się zwijamy, zamiast rozwijać. To znaczy, że tą metodą nie da się osiągnąć celu – mówi  prof. dr hab. Jerzy Hausner, były wicepremier.

Choć wskaźnik dzietności w Polsce lekko wzrósł, do sukcesu nadal daleko. Nie rodzi się tyle dzieci, ile miało się rodzić.

Polska starzeje się w takim  tempie, że już za 12 lat w aż 1664 gminach na 2478 co piąty mieszkaniec będzie miał powyżej 65 lat. Powstaną miejscowości seniorów.

- Aby Polska zaczęła się rozwijać, wskaźnik dzietności dla reprodukcji powinien wynosić 2,1 na kobietę. Tylko w takim przypadku możemy mówić o zastępowaniu pokoleń – wyliczają eksperci.

Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, dwa lata po wprowadzeniu programu Rodzina 500 plus wskaźnik ten wynosi 1,45.

Do walki z wyludnianiem i starzeniem naszego społeczeństwa stanęły samorządy. Według danych np. Wojewódzkiego Urzędu Statystycznego w Opolu, na terenie województwa obecnie mieszka 990 tys. osób. Według prognoz demografów już w 2030 r. liczba ta może spaść do 900 tysięcy, czyli o 90 tys. (o 9 proc.)

Jak oceniają eksperci, negatywne skutki potęguje fakt niekorzystnej struktury wiekowej społeczeństwa: niska dzietność, starzejące się społeczeństwo oraz ujemne saldo migracji (więcej z Polski wyjeżdża, niż wraca), również wewnętrznej (exodus młodych do dużych miast).

TW

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz