Rzucając z okna butelką z sokiem chciała uciszyć bawiące się dzieci

Funkcjonariusze policji dostali informację, że z jednego z mieszkań w bloku w Zgierzu ktoś rzucił szklaną butelką z sokiem w dzieci bawiące się na podwórku.

Policja

8 lipca o godzinie 20.40 funkcjonariusze policji zostali powiadomieni przez ojca dwóch dziewczynek, że podczas zabawy na podwórku z jednego z okien w bloku ktoś rzucił w bawiące się dzieci szklaną butelkę wypełnioną sokiem. Dzięki informacjom dziewczynek mundurowi dotarli do mieszkania, z którego wyleciał szklany przedmiot.

Okazało się, że wewnątrz znajdowała się 68-letnia kobieta, która w rozmowie z policjantami przyznała się do wyrzucenia butelki przez okno. Wyznała, że denerwują ją dzieci i w nie celowała. W trakcie zatrzymania usiłowała wyrzucić jeszcze przez okno talerz, co udaremnili jej policjanci.

68-latka została zatrzymana i noc spędziła w celi zgierskiego aresztu. Podczas badania okazało się, że kobieta miała… 2,66 promila alkoholu w organizmie. Pomimo, że nikt nie został uderzony spadającą butelką, biegły określił, że ciężki przedmiot mógł spowodować zagrożenie dla życia lub zdrowia bawiących się dzieci. Dlatego śledczy przedstawili zatrzymanej zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia 6- i 12-latki.

Za tego typu przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Seniorka trafiła pod dozór policyjny.

TW

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz