List: Boję się o swoje dziecko w przedszkolu. Czy będzie tam bezpieczne i szczęśliwe?

Rok szkolny rozpoczęty, a wiele mam boi się przedszkola bardziej, niż świeżo upieczone przedszkolaki.

przedszkolak

Cześć Mamusie,

pisze do Was, bo się zastanawiam czy coś ze mną jest nie tak? Mamy 3,5-letnią córeczkę, która właśnie idzie do przedszkola. Przez ostatnie lata byłyśmy same we dwie w domu, mąż pracuje zawodowo w swojej firmie, a ja zajmuję się małą, a wieczorami robię tłumaczenia. Ostatnie lata poświęciłam dziecku i było mi z tym bardzo dobrze. Wymyślałam wiele wspólnych zajęć, sporo także razem "podróżowałyśmy" po okolicy i "zaliczałyśmy" różne fajne wydarzenia kulturalne.

Teraz, gdy mała idzie do przedszkola, nie mogę sobie poradzić. Rozwala mnie to totalnie emocjonalnie. Ciągle myślę o tym, jak mam oddać ją pod opiekę obcym ludziom. Boję się o swoje dziecko w przedszkolu. Czy będzie tam bezpieczne i szczęśliwe? Nie mam problemu, żeby ją zostawić z moim mężem, bratem, rodziacami czy teściami, ale to coś zupełnie innego, oni ją znają od urodzenia i często z nią zostają, gdy mam większe zlecenia. Tu, obca kobieta, mając na głowie tak dużą grupę, ma pilnować moje szalone dziecko??? Mała jest mega samodzielna i boje się, że coś może się stać. Oczami wyobraźni już widzę, jak wychodzi z przedszkola sama. Mam jakieś swoje zasady w wychowaniu i nie chciałabym, by ktoś traktował moje dziecko przedmiotowo, nakazywał lub zmuszał ją do czegoś. Jak przedszkolanka jest w stanie poznać tak dużo dzieci na raz i odpowiadać na jakieś ich potrzeby?

Nie boję się o to, że będzie płakać i tęsknić, bo myślę, że świetnie sobie poradzi. Od kilku miesięcy czytamy książki o przedszkolakach i rozmawiamy o przedszkolu, czuję, że jest gotowa. Chętnie mówi o przedszkolu. Problem jest ze mną. Czy to normalne? Czy to kwestia, że do tej pory w pełni miałam kontrolę nad tym, co się dzieje, a teraz w sumie nie będę miała kontroli żadnej... Czy to lęk przed zmianami? Jak Wy sobie radziłyście? Mam ochotę ciągle płakać, już połamałam ze stresu wszystkie paznokcie, mam problemy ze snem... Tak wiele niewiadomych, to pierwsza tak duża zmiana w naszym życiu :(

Nie chcę jej zrazić swoim nastawieniem, ale nie wiem jak sobie poradzić.

Pomóżcie!

G.M.

(pisownia oryginalna - przyp. redakcji)

________________

Kochane Mamy, na Wasze listy czekamy pod adresem: redakcja@supermamy.pl. Najciekawsze z nich opublikujemy. 

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Mena
2017-09-02 15:22:44

Ten list jakby pisany moją ręka :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz