Ten filmik zaszokował sieć. My pytamy, czy to tylko patologia?

To kolejna tego typu „akcja” ujawniona w Sieci. Co dzieje się z naszymi dziewczętami?

dziewczynka w rękawicach bokserskich

Brutalność młodych dziewcząt przybiera na sile. Pamiętamy głośne wydarzenie sprzed kilku miesięcy, gdy nastolatka brutalnie katowała swoją koleżankę, nagrywał to na telefon wspólny znajomy, nauczyciele nic nie zaobserwowali, a dyrektor szkoły tłumaczył się, że zajście miało miejsce poza terenem jego placówki. Oto ponownie nastolatka katuje koleżankę wołającą o pomoc, wyzywa ją od kurew, ktoś wszystko nagrywa z „pozycji” biernego obserwatora i nikt nie reaguje.

Możemy skwitować: to patologia, jednak sprawczynie tych szokujących scen nie zawsze wzrastają w takich środowiskach.  Dorastają natomiast w tzw. normalnych rodzinach, gdzie jest mama, tata i rodzeństwo. W społecznościach, gdzie nikt nikogo nie posądziłby o przemoc, a już na pewno nie dorastające panienki.

Psychologowie zwracają uwagę, że przemoc może być środkiem do osiągnięcia celu (zabrania telefonu komórkowego, pieniędzy) lub wynikać z błahego powodu: spojrzenie czy uśmiech wywołujące niepokój, który przekształca się w poczucie zagrożenia i agresję. Ale może też powstać bez żadnego powodu – wystarczy sama przyjemność w zadawaniu bólu, zarówno fizycznego jak i emocjonalnego.

To ostanie jest najbardziej zastanawiające, skłania bowiem do szukania przyczyn w błędach w wychowaniu przez rodziców, ale także nauczycieli w szkole, w której nasze dzieci spędzają znaczną część życia.

Jak twierdzi prof. nzw. dr hab. Marek Konopczyński z Wyższej Szkoły Nauk Społecznych w Warszawie, przyczyn należy szukać w przemianach kulturowych. Od kilkudziesięciu lat zacierane są różnice w wychowaniu dziewcząt i chłopców. Wcześniej dominowały zróżnicowane ze względu na płeć modele postaw i ról życiowych, według których mężczyzna zdobywał i walczył, a kobieta troszczyła się o rodzinę i wychowywała dzieci. Dziś kobieta musi również walczyć i zdobywać, aby realizować własne potrzeby i budować pozycję społeczną. Wraz z nowymi męskimi wzorami wychowania dziewczynki przejmują również męskie, w tym agresywne, zachowania. Pojawia się jednak istotna różnica – zauważa prof. Marek Konopczyński. W przypadku chłopców agresja czy przestępczość są zwykle chęcią sprawdzenia się lub zdobycia czegoś konkretnego. U dziewcząt stają się znacznie częściej sposobem życia. Potwierdzają to badania europejskie i amerykańskie. Ze statystyk wynika, że kobiety rzadziej są agresywne i rzadziej uzależniają się od przemocy, ale jeśli już tak się dzieje, jest to znacznie bardziej intensywne i trwałe.

Jedno jest pewne: drastycznie obniża się wiek sprawczyń agresji i przemocy – w konflikt z prawem wchodzą  już nawet 12- letnie dziewczęta. Psychologowie społeczni zalecają daleko posuniętą czujność dorosłych, odpowiednio wczesne reagowanie w przypadku konfliktów i omawianie ich z uczniami na lekcjach czy z dziećmi w domu. Pomocne jest też kształtowanie postaw altruistycznych, sprzyjających pozytywnemu i harmonijnemu tworzeniu się więzi międzyludzkich, gdzie znaczenie ma poszanowanie godności, autonomii innej osoby, tolerancja i współodczuwanie.

tw

 

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz