Przedszkole - kilka rzeczy, o których wolałabyś nie mieć pojęcia.

Praca w przedszkolu jest bardzo trudna i raczej mało płatna. Dlatego często przedszkolanki próbują ułatwić sobie życie. Co takiego robią?

dziecko nie chce jeść

Karmienie na siłę - wszak jeść trzeba

Dziecko modli się nad jedzeniem - stare powiedzenie niemalże wszystkich przedszkolanek, które z frustracją spoglądają na dziecko, które nie chce jeść. Jeśli nerwy biorą górę, to zaczynają się opowieści o tym, że trzeba jeść, żeby urosnąć, później mówi się o tym, że mama zapłaciła za obiad, dlatego nie ma pieniędzy na zabawki, więc dziecko z szacunku powinno zjeść. Potem zaczynają się kary: masz jeść, bo inaczej nie będziesz się bawić. Jeśli nie zjesz, to podczas zabawy na placu zabaw, ty będziesz siedzieć na ławce i będziesz patrzeć na inne dzieci. Na koniec pani traci nerwy, otwiera na siłę buzię dziecka i wlewa w nią zupę. Tak po prostu.

Nie przebieramy dziecka. Niech chodzi w brudnych majtkach, to się nauczy!

 Jeśli dziecko ma poniżej 3 lat, to uchodzi mu to płazem. Jeśli jednak starsze dziecko się zmoczy albo - co gorsza - zdarzy się poważniejszy wypadek, to panie często tracą cierpliwość, bo wychodzą z założenia, że taki 4-latek czy 5-latek powinien wiedzieć, gdzie jest toaleta i jak z niej korzystać. Na forach dla przedszkolanek nie brakuje opowieści na ten temat i rad, że z takim delikwentem można poradzić sobie tylko w taki sposób, że się go nie przebiera. Jak będzie chodził brudny i mokry, a dzieci będą się z niego śmiać, to w końcu się nauczy.

Higiena jamy ustnej? Że co?

Higiena jamy ustnej w przedszkolach często w ogóle nie istnieje. Dzieci przynoszą szczoteczki do zębów, które leżą i się kurzą, a raz na jakiś czas dzieci myją zęby - oczywiście pastą z fluorem. Ale to i tak pół biedy. Gorzej, jeśli te szczoteczki służą nierzadko do zabawy albo jeśli dzieci wymieniają się nimi nawzajem, co - jak nie kryją przedszkolanki - jest tak fantastyczną zabawą, że żal dzieciom zabraniać. A próchnica? Cóż, to już problem rodzica.

 

Mamy nadzieję, że Wasze przedszkolanki są inne, lepsze, i nie pozwoliłyby sobie na takie zachowanie względem dzieci. Tak czy siak - uważajcie i miejcie oczy szeroko otwarte!

 

ap

Komentarze (6)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ola
2018-09-16 12:37:32

Dziwny ten artykuł. Pozbawiony podstaw i nie poparty obiektywną prawdą, świadczący o bardzo niskim i tendencyjnym poziomie wiedzy o pracy nauczyciela w przedszkolu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2018-04-08 23:06:36

Do autora tekstu: nie ma takiego zawodu jak przedszkolanka, nie ma takiego stanowiska w przedszkolu. Na spacery często wychodzi się wokół przedszkola bo: a) w okresie adaptacji (pierwszy miesiąc) z maluchami do 3 lat nie wychodzi się na spacer poza teren bo muszą nauczyć chodzić się w parach "z wężem". W grupach sześcioletnich najczęściej na dwie grupy jest jedna woźna. Na plac pobawić się najczęściej wychodzi sama nauczycielka, chcąc pospacerować z dziećmi poza terenem pr ... zedszkola często nie ma z kim wyjść jako z drugim opiekunem, bo woźna ma też inne obowiązki. w okresie jesienno-zimowym często rodzice mają też uwagi, ze dzieci biegając pocą się na placu zabaw i później są chore. Nauczycielki często zwracają uwagę że dzieci mają nie biegać ale przy 25 dzieci nie da się każdego co 2 minuty upominać, więc lepiej czasem wyjść i pochodzić wokół przedszkola przewietrzyć się. Wtedy rodzice zadowoleni a nauczyciel nie wysłuchuje, że dzieci są chore bo biegają. Co do posiłków to zależy od nastawienia nauczyciela: ja wychodzę z założenia, że jak dziecko byłoby głodne to zje jak nie to nie. To że dzieci są wybredne, nie lubią czegoś to rodziców jak nauczyli dziecko jeść. Dziecko- tak najczęściej jest w regulaminach -idąc do przedszkola powinno samodzielnie korzystać z toalety, jeść, ubierać się - nauczyciel ma mu w tym pomagać a nie zmuszać je do tego. Najczęściej dzieci w przedszkolach prywatnych są przyjmowane dzieci poniżej 2,5 roku życia które się są gotowe do podjęcia edukacji w przedszkolu nieraz z pampersami, nie potrafiące się ubrać nawet same w majtki i spodnie nie mówiąc o reszcie. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mon
2018-04-08 12:03:06

Kazde przedszkole powinno miec monitoring i to dobry monitoring do wgladu kazdego rodzoca wtedy zadna stuknieta przedszkolanka nie miala by odwagi krzywdzic dziecko. Psychopatki niech siedza w domu a nie terroryzuja dzieci. Jesli ja mojego dziecka w ten sposob nie traktuje to ty wara od niego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim2
2018-04-07 21:05:47

Popieram słowa Anonima. Autor(ka) nie ma zielonego ani innego koloru pojęcia na ten temat. Pisze, żeby pisać... Byłam przez wiele lat nauczycielką w przedszkolu, dzieci chodziły czyste, w życiu żadnego nie zawstydzałam z takiego powodu, bo to się zdarza i w 3 -latkach a i sporadycznie w 6-latkach, spacerowały nie wokół budynku itd. Dzieci są fajne, ciekawe świata, traktować je trzeba z szacunkiem, lubić z nimi przebywać a wtedy wszystko jest proste. Nauczycielki przedszkola ( ... bo każda ma wykształcenie pedagogiczne a na swoim "papierze" dokumentującym wykształcenie napisane "nauczyciel przedszkola" i najczęściej ma razem z wychowaniem przedszkolnym skończoną pedagogikę wczesnoszkolną) nie są przedszkolankami bo przedszkolankami są dziewczynki uczęszczające do przedszkola, a przedszkolakami chłopcy. Właściwie mnie już nie rusza nazewnictwo, ale skoro autor(ka) ma takie nieciekawe doświadczenia związane z pracownikami placówek przedszkolnych to może powinna zacząć traktować przedszkolanki jak nauczycielki, które wspomagają rodziców w wychowaniu i nauczaniu (wspomagają a nie są zamiast), a wtedy być może zmieni zdanie i kolejny artykuł będzie bardziej obiektywny. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2018-04-08 12:06:06

Super wsparcie w wychowaniu jak na sile probuja zmusic dziecko do rzeczy ktorych nie chce. Jeslu Ty tez tak wychowywalas czyjes dzieci to gratuluje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2018-04-07 19:53:18

to jakieś brednie .. osoba , która pisała ten artykuł oczernia nauczycieli przedszkola nie mając bladego pojęcia na temat pracy w owej placówce... jeszcze nigdy nie spotkałam się z tym, aby dziecko chodziło z kupa w majtkach, czy szczoteczki do zębów slużyly zabawie... spacer dookoła budynku?autor ma bujną wyobraznie a zero wiedzy na tenie temat

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz