Czy ktoś jeszcze wyznacza swoim dzieciom zasady?

Widząc, jak niektórzy rodzice dzisiaj wychowują swoje Pociechy raczej warto zadać sobie to pytanie. Tak jak Dorota Zawadzka, niegdyś znana jako Super Niania.

dziecko

Nie raz zapewne spotkaliście się z rodzicami, których zachowanie względem swoich Pociech było, co najmniej oburzające. I nie mówimy tutaj o żadnej przemocy, tylko o lekceważeniu dziecka, pobłażaniu i pozwalaniu na wszystko, czego dusza zapragnie. Słowem, najczęściej spotykane błędy wychowawcze. Moje ulubione to "dzieci muszą się same dogadać" oraz "poradzi sobie". Często niestety to "radzenie sobie" odbywa się kosztem innych dzieci. Czy my, jako rodzice, powinniśmy w takich sytuacjach interweniować? I jak rozmawiać z ludźmi, którzy mają takie zasady, jak wyżej opisani rodzice?

Cóż, zacznijmy od naszej dzisiejszej inspiracji, jakim był wpis Doroty Zawadzkiej, niegdyś znanej jako Super Niania. Opisała ona sytuację, jakiej była świadkiem na sali zabaw, na której znalazły się dzieci, którym rodzice pozwalali na wszystko. Jednego z chłopców mama zachęcała do wspinania się po miejscu, które było oznaczone zakazem wspinaczki. Drugie dziecko rozsypywało piasek kinetyczny wszędzie, gdzie tylko mogło, mimo wydzielonego kącika. A trzecie jadło, mimo zakazów i próśb właścicieli miejsca, a rodzice, cóż, można się domyśleć, że mieli to zwyczajnie gdzieś.

Zobacz też: Jak zdyscyplinować dziecko bez wprowadzania terroru?

Czy w takim świecie warto uczyć własne dziecko zasad? Mimo, że wielokrotnie natrafia się na takie ściany i obojętność?

Naszym zdaniem warto. Wystarczy spojrzeć na pokolenie naszych rodziców i dziadków, którzy swoich zasad przestrzegali do późnej starości a ich brak traktowali jak złe wychowanie. Świat dla dziecka to chaos, a można go uporządkować. Tylko, że dziecko musi mieć granice, które postawią mu dla jego bezpieczeństwa rodzice.

 AK

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz