Twoje dziecko staje się obiektem zaczepek - czy to normalne?

Na pewno macie za sobą wiele takich sytuacji. Czy obcy ludzie też zaczepiają Twoje dziecko?

dziecko

Sytuacja numer trzy. Starszak w sklepie jest niegrzeczny. I Ty sama doskonale sobie z tym radzisz, wtem jednak niestrudzony rycerz przybiega z odsieczą i ratuje Cię ze szponów kilkulatka. Bierze sprawy w swoje ręce i w zupełnie obcy Ci sposób, stara się między sklepowymi ladami wychować Twoje dziecko: "Zaraz przyjdzie ten pan i cię zabierze od mamy, nigdy, przenigdy nie zobaczysz już rodziców, jak będziesz się tak zachowywać. Spójrz tylko w szybę, jaki jesteś brzydki, fe, kto by chciał takie dziecko, chyba tylko złodziej. Mama na pewno nie będzie płakała za takim niegrzecznym dzieckiem".

Z jednej strony narzekamy na znieczulicę w społeczeństwie, z drugiej jednak nadgorliwość jest nie do zniesienia. Czy naprawdę tak trudno jest nam siebie szanować? Siebie, więc dzieci też!

Czy wyobrażamy sobie, by podejść do obcej osoby i zacząć ją przytulać, usilnie podawać rękę na do widzenia, upominać, wskazywać, co należy robić (bo inaczej koś ją zabierze). Głaskać po brzuchu, łaskotać, klepać po pupie? Nie? No właśnie. Nie zgadzajmy się na takie traktowanie naszych dzieci.

Co o tym sądzicie? Czy też przydarzały się Wam takie sytuacje?!

 

ap

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz