Czego nie nauczymy już naszych dzieci?

Które zasady przeszły już do lamusa? Czego już nie uczy się swoich dzieci?

wychowanie

Są pewne maniery, zasady, sposoby zachowania się, których już nie nauczymy naszych dzieci. I wcale nie chodzi o to, że jesteśmy bardziej leniwi. Są - a raczej: były kiedyś - takie zasady, które już kompletnie wyszły z kanonu dobrych manier! Jesteście ciekawe, czego uczono Wasze mamy (a może także i Was?), a czego Wy nie nauczycie już swoich dzieci?

Moje uszanowanie

Dzieci teraz uczą się po prostu mówić "dzień dobry" i "cześć". Nikt nie wyraża werbalnie szacunku, nikt nie mówi, że kłania się uniżenie. "Moje uszanowanie" słyszymy czasami podczas witania się dorosłych (głównie mężczyzn), ale jest to raczej rzadkość.

Całuję rączki

Całowanie rąk odrzuca już coraz więcej kobiet. Wiele z pań uważa nawet, że całowanie po rękach nie jest już wcale oznaką kultury, lecz nawet jej nadużycia, kpiny albo przesadnego silenia się na zamierzchłe czasy. O ile jeszcze całowanie po rękach babci czy cioci może wywołać śmiech, to dziewczynki w przedszkolu na pewno nie będą najszczęśliwsze, jeśli chłopcy zaczną je całować po rękach.

Jeśli starszy to ważniejszy

Coraz częściej dzieci dopuszcza się do głosu. Mogą mówić niepytane, mogą odpowiadać za siebie i mogą podejmować własne decyzje i dokonywać swoich wyborów. Stare powiedzenie, że "dzieci i ryby głosu nie mają" jest przebrzmiałe i nie oddaje obecnej sytuacji i relacji międy dorosłymi a dziećmi.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz