Polski sąd nie zgodził się na odebranie Polce dziecka przez ojca w Danii

Zapadł pierwszy w Polsce wyrok sądowy, który nie dopuścił do wydania polskiego chłopca ojcu mieszkającemu za granicą.

sad rodzinny

Sąd Okręgowy w Ostrołęce oddalił wniosek obywatela Danii, nie godząc się na wydanie mu siedmioletniego syna za granicę. Sprawa dotyczy matki, która razem z chłopcem uciekła z Danii w 2013 r. przed ojcem dziecka. Po powrocie kobiety do Polski, duński sąd wydał orzeczenie, w którym pozbawił ją władzy rodzicielskiej nad chłopcem.

Duńczycy stwierdzili, że powinna być jej pozbawiona z uwagi na opuszczenie kraju bez zgody ojca. Wszystko było w rękach sądów polskich! I w postępowaniu toczącym się w naszym kraju Sąd Okręgowy w Ostrołęce w 2015 r. zadecydował o wydaniu dziecka do Danii.

Matka natychmiast wystąpiła z wnioskiem o zmianę tego orzeczenia wskazując, że wymaga tego dobro jej syna. W lipcu 2017 r. Sąd Rejonowy w Ostrowi Mazowieckiej przychylił się do jej stanowiska i zmienił postanowienie Sądu Okręgowego w Ostrołęce, stwierdzając, że chłopiec powinien zostać w Polsce z matką. Ojciec odwołał się od tego orzeczenia, ale sąd II instancji oddalił w całości jego apelację.

- Sprawa ma charakter precedensowy, dotyczy bowiem przepisów Konwencji Haskiej. Nie bez znaczenia było to, że dziecko przebywa w Polsce od kilku lat, jest silnie związane z matką i nie zna języka duńskiego. Dobro dziecka przemawia więc za pozostaniem go w Polsce, co potwierdził sąd w uzasadnieniu wyroku – wyjaśnia mec. Maciej Kryczka z Ordo Iuris, reprezentujący matkę chłopca.

Chłopiec przebywa w Polsce od 2013 r. Tutaj toczy się całe jego życie. Poza tym jest bardzo silnie związany z matką, rodziną mieszkająca w Polsce oraz swoimi rówieśnikami.

- Na szczęście polski sąd podzielił tę argumentację uznając, że wydanie dziecka do Danii byłoby sprzeczne z jego dobrem, a ono jest najważniejsze. To najlepszy prezent na święta, jaki ja i mój syn mogliśmy otrzymać – wyznała matka chłopca.

TW

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz