Supermama z supermocą – Monika Krąglak zdradza sekrety organizacji w wielodzietnej rodzinie.

Jeśli jesteś totalnie zmęczona, masz dość męża, dziecko daje Ci w kość, nie sypiasz i masz wrażenie, ze macierzyństwo to najtrudniejsze, co Cię spotkało, to trzymaj się mocno, oto Monika Krąglak. Nie ma jeszcze 30 lat, a ma już pięciu synów. I jest szczęśliwa. Jak to robi? Postanowiliśmy ją o to zapytać.

Monika Krąglak

Monika Krąglak ma 28 lat własną działalność gospodarczą, pięciu synów, jednego męża i bloga, na którym dzieli się tym, jak wygląda jej codzienność i że wcale nie jest taka jak mogłoby się wydawać. Jesteście ciekawe?

Jesteś mamą pięciorga dzieci, czy od zawsze planowałaś tak liczną rodzinę? Ile miałaś lat, gdy urodziło się pierwsze dziecko?

Od zawsze lubiłam małe dzieci! A jako nastolatka marzyłam o tym, by być mamą czwórki pociech. Jak widać, trochę poszerzyliśmy te marzenia. Pierwszego syna urodziłam w wieku 20 lat.

Czy udało się pogodzić macierzyństwo ze studiami, pracą? Czy w ogóle to możliwe przy tak licznej gromadce?

Ze studiami nie. Skończyłam pierwszy rok studiów, potem przeszłam na dziekankę. Po roku od narodzin pierwszego syna wróciłam na uczelnię, ale nie mogłam się tam odnaleźć. Moje myśli wciąż krążyły wokół spraw domowych, wokół małego dziecka. Dodatkowo mój mąż także studiował dziennie i dorabiał, więc ciągle się mijaliśmy. Wytrzymałam półtora miesiąca. Momentem przełomowym było pewne kolokwium. Zawsze się dobrze uczyłam, po pierwszym roku miałam stypendium naukowe. Poświęciłam cały weekend na naukę do tego kolokwium, opędzając się od rocznego synka. I nie zaliczyłam. To był moment, kiedy stwierdziłam, że nie warto.

W tym samym czasie zaczęłam szyć pieluszki wielorazowe dla dzieci. Najpierw dla Ignasia (nasz pierworodny), potem dla znajomych oraz mam poznanych w internecie. Gdy zrezygnowałam ze studiów założyłam własną działalność z pieluszkami – Nappime.

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

A
2018-03-25 16:48:24

Czytam jej bloga. Poznałam jej rodzinę dzięki grupie chustowej, można się zakochać. Taka mama to skarb!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz