Matka zaskarżyła syna o zwrot kosztów wychowania. Musi jej oddać milion dolarów

Zapadł wyrok w niecodziennej sprawie. Sąd orzekł, że syn musi zwrócić matce wszystkie koszty, jakie poniosła na jego utrzymanie i wykształcenie.

Luo

Matka zaskarżyła syna o zwrot kosztów wychowania. Domagała się też zwrotu pieniędzy za sfinansowanie studiów stomatologicznych. Urodziła go w 1977 r. i wyliczyła, że łącznie wydała na niego prawie milion dolarów.

Sprawa rozpoczęła się osiem lat temu, w momencie gdy Tajwanka Luo oskarżyła młodszego ze swoich dwóch synów o niewywiązanie się z umowy. Podpisał ją w 1997 r., mając 20 lat. Matka zgodziła się zapłacić za prywatne studia, ale postawiła mu warunek, że gdy je ukończy i zacznie zarabiać, ma jej zwrócić koszty. Podobne warunki postawiła starszemu synowi, który również został dentystą.

Porozumienie przewidywało, że po rozpoczęciu praktyki stomatologicznej synowie będą płacić jej 60 proc. swoich zysków netto, dopóki całkowita kwota nie osiągnie 50 mln tajwańskich dolarów, czyli ok. 1,7 mln dolarów amerykańskich.

Starszy syn porozumiał się z matką, która zgodziła się na mniejszą kwotę. Natomiast młodszy uznał się za pokrzywdzonego i przestał płacić.

Luo argumentowała, że rozwiodła się z ojcem chłopców, wychowywała ich samodzierlnie i słono ją to kosztowało.

- Pochodzę z niezamożnej rodziny i poświęciłam synom cały swój wolny czas - stwierdziła Luo.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz