Nie napiszesz własnej modlitwy, możesz nie zdać matury - usłyszała uczennica

Na lekcji o częściach mowy w szkole nauczycielka wydała polecenie: „Napisz w 4 wersach własną modlitwę na rozpoczęcie dnia“.

praca domowa

Zuzanna, mama uczennicy, zrobiła zdjęcie pracy domowej córki i rozpętała się burza wśród polskich internautów o to, czy treści religijne powinny pojawiać się na lekcjach innych niż katecheza.

Lekcja była o częściach mowy i omawianiu „Modlitwy o wschodzie słońca” Nataniela Tenenbauma do muzyki Przemysława Gintrowskiego, który wraz z Jackiem Kaczmarskim stworzyli duet kojarzony z etosem pierwszej Solidarności oraz stanem wojennym.

Zuzanna napisała w Internecie:

"To jest strona z podręcznika do języka polskiego klasy VI. Moja córka jest jedną z dwojga uczniów nieuczęszczających na lekcje religii w całej szkole. Pozwoliłam jej nie odrabiać tego punktu pracy domowej. Chociaż rozważałam interpretację polecenia. Jednakże ciocia Wikipedia przypomniała mi definicję słowa modlitwa i wróciłam do pierwotnego planu nieodrabiania tej części. Jestem przeciwna takim treściom w podręcznikach przedmiotowych".

W sieci pojawiły się komentarze: "nauczyciel nie pomyślał", "świecka szkoła pełną gębą", "zanalizować utwór literacki – ok, ale własna modlitwa – nie". Internauci przyznają, że utwór wypromowany przez Gintrowskiego i Jacka Kaczmarskiego nastolatki powinny znać, gdyż należy on do kanonów naszej kultury. Ale gdzie jest granica między nauką, a religią?

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz