Pijany dziadek wiózł w wózku niemowlę z naderwanymi uszami

Środkiem ulicy w Radomiu pijany mężczyzna pchał w nocy wózek, w którym siedziało 9-miesięczne niemowlę.

Policja

Mężczyzna prowadził wózek na radomskim osiedlu Borki po godzinie 23. Zataczał się i nie zważał na mijające go samochody, które zagrażały życiu jego i niemowlęciu. Wypatrzyła go straż miejska, która patrolowała okolicę. Funkcjonariusze natychmiast zareagowali ujmując mężczyznę i przeprowadzając na pobocze ulicy. Wyczuli od niego silną woń alkoholu. Staruszek bełkotał. Nie potrafił powiedzieć, jak na imię ma jego wnuczek.

- Ja jestem dziadkiem tego dziecka – powtarzał niewyraźnie jedno zdanie.

Na miejsce wezwana została policja oraz pogotowie ratunkowe. Wtedy doszło do nieoczekiwanego zwrotu akcji. W pobliżu pojawiła się grupa głośno zachowujących się osób, która zbliżała się w kierunku czekających na przyjazd policji. Na jej widok dziadek dziecka stał się agresywny. Mężczyzna ruszył w kierunku nadchodzących, ale został obezwładniony i skuty kajdankami.

W grupie znajdowała się ciotka i matka malca, która oświadczyła, że chce go odebrać. Odmówiono jej wyjaśniając, że prowadzone są w tej chwili czynności służbowe. Słysząc to matka postanowiła odejść.

Przeczytaj też: Libacja rodziców z pijanymi dziećmi

Na miejsce dotarła karetka pogotowia, której załoga przeprowadziła wstępne badanie dziecka. Okazało się, że niemowlę ma naderwane uszy. Zdecydowano o zabraniu 9-miesięcznego malucha do szpitala. Dziadek dziecka został przekazany funkcjonariuszom z III komisariatu policji w Radomiu. Miał w organizmie 2,5 promila alkoholu.

TW

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Jacek
2018-08-05 10:27:42

Niestety w sądach polskich, zwykle skutecznym sposobem na takich policjantów jest oskarżanie ich od antysemityzm, o napaść na tle rasowym, o heilowanie i propozycje seksualne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz