Dopiero październik, a już czuć oddech Świętego Mikołaja na plecach

Dzieci już mogą wybierać prezenty, a rodzice w grudniu łapią się za kieszeń! Czy to normalne?

prezenty dla dziecka

Moja córka, jak większość dzieci, ogląda kanały z bajkami. Zawsze oglądamy je razem i zazwyczaj staram się unikać bloków reklamowych, ale czasem sama skazuje dziecko na to pranie mózgu. Jakież było moje zdziwienie, gdy zauważyłam, że od kilku tygodni bloki reklamowe są jakby dłuższe i naszpikowane zabawkami bardziej niż zwykle... czyżby zbliżały się święta? Ja już usłyszałam: Mamo ,ja chcę od Mikołaja to albo tamto... A jak u was? Co gorsza, sama uległam temu wariactwu!

Co roku robię zakupy na raty, tak by najpóźniej na początku grudnia mieć wszystkie prezenty potem porządki, a na sam koniec zostaje mi tylko świąteczne menu. Nie znoszę tego przedświątecznego amoku w sklepach. Sama zazwyczaj stawiam na zakupy w internecie, czuję się mniej atakowana zabawkami i innymi "potrzebnymi rzeczami". Zaczęłam się jednak już nakręcać, a co dla Basi, a co dla Krzysia, czy Kasi spodoba się bardziej to, czy tamto... po czym zorientowałam się, że jeszcze nie było Wszystkich Świętych. Nie jest to nic nowego, ale co roku mnie zaskakuje, że przedświąteczna gorączka zaczyna się coraz wcześniej.

Producenci zabawek zaczęli już swoje kampanie przedświąteczne to pewne (oczywiście nie ma jeszcze Mikołaja na reklamie, ale umówmy się - 3 miesiące wałkowania w TV swoich zabawek, zrobi swoje). Marketingowo na pewno taka technika się sprawdza, jednak jest to kwestia trochę bardziej kłopotliwa dla rodziców. Wcześniejsze planowanie może nie wypalić, bo 23 grudnia może się okazać, że wymarzoną zabawką jest coś innego, niż było 2 miesiące wcześniej.

Dzieci już nie chcą lalki czy samochodu, ale dokładnie wiedzą jaki model, a nawet jaka firma. Bez względu na cenę często nie ma zamienników i wariantów pobocznych, a przed rodzicami ciężkie wyzwanie. Kupić coś innego i zawieść dziecko, czy wydać na prezenty więcej niż się zakładało? Polacy co roku zwiększają budżet na święta, wielu z nas zaciąga pożyczki, by tylko te parę dni było idealne. Prawie połowę budżetu przeznaczamy na prezenty, w tym roku ta kwota może przekroczyć 500 zł na rodzinę na same prezenty. To dużo!

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz