Dzieci w siódmej klasie mają tyle lekcji, ile wynosi etat. Wyglądają jak cyborgi

Dzieci w ostatnich klasach szkół podstawowych są przeciążone pracą. Nie mają czasu na pogłębianie swoich zainteresowań.

nauka dzieci

„Uczniowie w 7 klasie mają w tygodniu 38 godzin lekcji. To prawie tyle, ile etat dorosłego człowieka. Ja w ich wieku miałem w tygodniu o około 10 godzin mniej!“ - napisał na Facebooku dr Tomasz Rożek, uhonorowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego tytułem Popularyzatora nauki.

Naukowiec skrytykował polski system edukacji, który jego zdaniem zabija w dzieciach chęć do nauki i rozwijania pasji. Opisał, jak wyglądają jego własne pociechy po powrocie ze szkoły.

„Po powrocie do domu, dzieci muszą odrobić zadania domowe i przygotować się do sprawdzianów i kartkówek na kolejne dni. Ich plecaki są tak ciężkie, że około czwartku słyszę, że bolą je już plecy. Gdy kolejny dzień wracają o 15:30, znowu po ośmiu lekcjach, wyglądają nie jak dzieci, tylko jak cyborgi. Nie mają nawet siły na to, żeby pobiegać“ - opisuje Tomasz Rożek.

I zadaje pytanie: Czy w Ministerstwie Edukacji naprawdę nie ma nikogo kto wie, że taki wysiłek jest ponad dziecięce możliwości?

"Gdy dzieci chcą psychicznie odpocząć, gdy chcą zrobić coś innego niż nauka i przeglądanie zeszytów biorą do ręki książkę" - pisze. "Tyle tylko, że w trakcie tygodnia wybór jest prosty. Jak będą czytały, nie zdążą się nauczyć na sprawdzian. Albo będą rozwijały pasje, albo będą – często tylko pamięciowo – przyswajały szkolne informacje" - zwraca uwagę.

"Naprawdę nie wiecie państwo z Ministerstwa, że zabawa rozwija?" - pyta.

"Chcemy tworzyć armię zmęczonych robotów czy nowoczesne społeczeństwo ciekawych świata ludzi, którzy z pasją budują rakiety, badają geny, piszą wiersze i odkrywają nowe lądy? Czy ktokolwiek w Ministerstwie Edukacji zadaje sobie takie pytania? Robimy krzywdę naszym dzieciom " - konkluduje.

TW

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz