Matka robiła zdjęcie, a wózek z dzieckiem stoczył się do wody

Niemowlę razem z wózkiem wpadło do kanału portowego w Ustce, w tym czasie matka robiła zdjęcia.

Ustka

Małżeństwo z Krakowa przyjechało na wypoczynek do Ustki. Podczas spaceru na molo w pewnym momencie matka puściła wózek z dzieckiem i zaczęła robić zdjęcia. Niestety nie zaciągnęła hamulca i wózek stoczył się do kanału. Wpadł najpierw na kamień portowy, a następnie odbił się i wpadł do wody.

Na ratunek pospieszył 55-letni mieszkaniec Słupska, który był świadkiem wypadku. Mężczyzna wskoczył do wody i wyciągnął dziecko.

Niestety dziewczynka zdążyła zachłysnąć się wodą i przestała oddychać. 3,5-miesięczne dziecko przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Gdańsku, gdzie zostało wprowadzone w stan śpiączki farmakologicznej. Po kilkunastu dniach zostało odłączone od respiratora i zaczęło samodzielnie oddychać. Dziewczynka przechodzi obecnie rehabilitację

- Przedstawiony został zarzut nieumyślnego narażenia dziecka na ciężki uszczerbek na zdrowiu, w tym na chorobę realnie zagrażającą życiu. To jest czyn z artykułu 156 paragraf 3 Kodeksu karnego - mówi Renata Krzaczek-Śniegocka z Prokuratury Rejonowej w Słupsku.

Matka dziecka bardzo mocno przeżyła to, co się wydarzyło. Grozi jej do trzech lat więzienia.

tw

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz