Śmiertelnie niebezpieczna gra dla dzieci Choking game

Nie przebrzmiały jeszcze echa gier „Aerosol challenge”, czy „Błękitny wieloryb", a już docierają do nas doniesienia o kolejnych zagrożeniach, związanych z niebezpiecznymi „zabawami” dzieci i młodzieży.

Choking game

Umysły młodych ludzi znów zainfekowała niebezpieczna gra w duszenie.  Jej popularność rozpoczęła się w 2009 r. w USA, a teraz gra dotarła do Europy. Jej zasady są proste i zarazem śmiertelnie niebezpieczne. Młodzi ludzie duszą się samodzielnie lub z pomocą kolegów, aż do utraty przytomności, po to, aby podczas powrotu przytomności i napływu tlenu do mózgu przeżyć chwilę euforii. W ruch idą sznury i kable, a wszystko jest filmowane i publikowane w mediach społecznościowych. Zwyciężają najbardziej drastyczne sceny, które mają największą oglądalność.

Z powodu chęci przeżycia chwilowej euforii zmarł 12-letni Karnel Haughton, który znaleziony został przez mamę nieprzytomny w swoim pokoju. Zbyt długo się podduszał, żeby osiągnąć opisywany przez inne dzieci moment euforii. Trafił do szpitala, ale lekarze stwierdzili jego zgon.

Skąd ta euforia?

Pierwszym efektem przyduszania są zawroty głowy spowodowane brakiem tlenu we krwi, który nie jest dostarczany do mózgu. Drugim jest uczucie lekkości i euforii, które towarzyszy ponownemu napływowi utlenionej krwi do mózgu. Jest to niezwykle niebezpieczne, szczególnie dla osoby, która przebywa w samotności. Nie będzie ona miała świadomości, że straciła przytomność, a tym bardziej, że właśnie umiera.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz