W Norwegii mama i tata mają równe prawa. Czy tak nie mogłoby być w Polsce?

W Norwegii ojciec pozostanie z nowo narodzonym dzieckiem tyle samo dni, co matka.

opieka ojcowska

W październiku 2017 r. jednoizbowy parlament Królestwa Norwegii - Storting uchwalił wydłużenie urlopu ojcowskiego (fedrekvoten) z 10 do 14 tygodni. Teraz rząd norweski chce także, aby ojcowie, tak jak matki, mieli prawo do 15 tygodni wolnego po narodzeniu lub adopcji dziecka.

Obecnie urlop i zasiłek rodzicielski dzielą się na trzy części:

  • matki - 10 tygodni,
  • ojca - 10 tygodni
  • wspólną, czyli  fellesperiode, która trwa 26 tygodni (100 proc. wynagrodzenia) lub 36 tygodni (80 proc. wynagrodzenia), z czego 3 tygodnie przed porodem są przeznaczone na obowiązkowy urlop dla matki.

Nowy podział urlopu rodzicielskiego nadal odbywałby się w ramach dotychczasowych 46 tygodni. Zmienić się ma natomiast podział przysługujących wolnych dni. Zarówno ojciec, jak i matka mają mieć prawo do 15 tygodni urlopu. Ponadto pozostałe 16 tygodni fellesperiode rodzice będą mogli rozdzielić między siebie zgodnie z własnymi potrzebami.

Skąd wziął się ten pomysł? Przyczyną proponowanych zmian są najnowsze dane, według których ojcowie bardzo rzadko korzystają z części wspólnej urlopu i wykorzystują jedynie obowiązkową część ojcowską (10 tyg.). Zwiększając długość fedrekvoten, rząd chce sprawić, aby ojcowie dłużej i aktywniej uczestniczyli w opiece nad nowo narodzonym dzieckiem.

Pomysłodawcy zmian chcą, aby nowe propozycje weszły w życie jak najszybciej - już od 1 lipca 2018 r.

TW

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz