10-latka odbiła się szyją... od prawie niewidocznej linki na parkingu!

Dziewczyna doznała silnego urazu głowy i trafiła do szpitala. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

rower

Wieczorem, w okolicach godziny 20:00 w ostatni piątek nastolatka przejeżdżała przez parking przy sklepie. Nie zauważyła metalowej linkii, rozwieszonej partyzancko pomiędzy dwoma znakami, która miała blokować wjazd kierowcom na parking bez zezwolenia. Dziewczyna spadła z roweru i uderzyła głową o chodnik. W chwili obecnej znajduje się w szpitalu w Olsztynie, a policja prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Okazuje się, że linka była praktycznie niewidoczna. Jedyne oznaczenie stanowiła niebieska taśma, która została zawieszona przy końcu. Policjanci zadbali o odpowiednie oznaczenie linki tak, by nikt więcej jej nie ominął.

Do podobnego zdarzenia doszło... 3 dni później, na drodze pomiędzy wsiami Galiny-Trutnowo. Tym razem był to 27-letni kierowca motocykla, który najechał na rozciągniętą w poprzek, gumową  linę. Jej właścicielem był 60-letni pracownik gospodarstwa rolnego, które znajduje się obok drogi.

Policja apeluje, aby odpowiednio oznaczać linki, które są umieszczane na posesjach prywatnych, tak, by wszyscy mieli prawo je zobaczyć. Przestrogą powinna być głośna historia Dominika, który przejeżdżając skuterem po polu, nie zauważył metalowej linki rozwieszonej na wysokości szyji - przeciął sobie krtań, przełyk i tchawicę. Chłopak przechodzi w chwili obecnej rehabilitację. Nie wiadomo, czy wróci do stu procentowej sprawności.

 

AK

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz