6-latek wrócił z przedszkola z siniakami

Dyrekcja placówki tłumaczy się, że to efekt... masażu.

przedszkole

Sytuacja miała miejsce w Koninie. Kiedy 6-latek wrócił do domu, jego matka zauważyła na jego ciele pełno wybroczyn i sińców. Zgłosiła to do placówki z prośbą o pokazanie zapisu z monitoringu, jednak dyrekcja twierdzi, że... rejestrator jest zepsuty. A siniaki są efektem zajęć z masażu.

Zobacz też: Samotne matki stracą świadczenie 500 plus

"To mi nie wygląda na masaż' - opowiada kobieta w rmf24.

W związku z brakiem proponowanych rozwiązań przez placówkę, kobieta zdecydowała się złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i zgłosiła się na Policję.

"Jest obdukcja lekarska, będzie ona dołączona do akt postępowania. Jeśli policjanci stwierdzą, że będzie potrzebna dodatkowa opinia biegłego, taki biegły zostanie powołany" - komentuje rzecznik Komendanta Miejskiego Policji w Koninie podkom. Marcin Jankowski.



AK

Źródło: rmf24.pl

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz