Alfie Evans skazany przez lekarzy na śmierć?

23-miesięczny Alfie Evans decyzją lekarzy został odłączony od aparatury podtrzymującej życie.

Alfie Evans

23 kwietnia Ministerstwo Spraw Zagranicznych Włoch zadecydowało o nadaniu chłopcu włoskiego obywatelstwa. Starania o jego uratowanie podejmuje papież Franciszek, który chce sprowadzić dziecko na leczenie do rzymskiego szpitala Bambino Gesu.

W Polsce kilka tysiące osób podpisało się pod petycją do Andrzeja Dudy, w sprawie nadania Alfiemu polskiego obywatelstwa.

"Nie mogąc patrzeć na to, w jaki sposób traktowany jest w Wielkiej Brytanii 23-miesięczny Alfie Evans, zwracamy się do Pana z prośbą o nadanie chłopcu polskiego obywatelstwa" –  czytamy w petycji.

"Alfie Evans musi zostać uratowany! Jego małe, dzielne ciało udowodniło, że cud życia może być silniejszy od śmierci. Prawdopodobnie potrzeba tylko dobrej woli ze strony osób decyzyjnych. Alfie, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie" - napisał na swoim Twitterze prezydent Andrzej Duda.

Brytyjscy lekarze twierdzą natomiast, że Alfie nie widzi, nie słyszy i nie czuje, ale powołują się na cierpienie, jakiego dozna w trakcie podróży do Rzymu. Sąd apelacyjny w Wielkiej Brytanii podtrzymał decyzję w sprawie 2-letniego Alfiego Evansa. Wbrew rodzicom orzekł, że nie może zostać przewieziony do rzymskiego szpitala.

- To ostatni rozdział w sprawie tego niezwykłego chłopca - oznajmił sędzia.

W trakcie oczekiwania na decyzję sądu, w sieci pojawiła się petycja do królowej Elżbiety II. Ponad 150 tys. osób podpisało dokument, w którym proszą królową o interwencję w sprawie chorego chłopca. 

Jednak zgodnie z brytyjskim prawem, to lekarze występują jako reprezentanci interesów dziecka. To oni decydują o jego dalszym losie. W tym przypadku niezgodnie z wolą rodziców.

- Chłopca odłączono od respiratora, a on mimo to nadal żyje. Medycyna może się mylić - komentuje Thomas Evans, ojciec chłopca.

TW

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz