Szpitale będą przetrzymywać na oddziałach pediatrii nasze dzieci

Pediatrzy starają się skracać hospitalizacje do minimum, ale zmuszeni są pozostawiać dzieci w szpitalach na dłużej.

dziewczynka w szpitalu

NFZ premiuje bowiem lecznice za przetrzymywanie małych pacjentów. Od 1 października we wszystkich grupach pediatrycznych obowiązują nowe taryfy – wyższe średnio o 4 proc. Ale stawki ustalono w taki sposób, że prowokują szpitale do sztucznego wydłużania hospitalizacji dzieci.

Wyceny usług rzeczywiście poszły w górę i opłaca się z tego skorzystać. I tak w przypadku grupy świadczeń, do której wchodzi astma lub trudności w oddychaniu, cena świadczenia wynosi 2137 zł, a przed 1 lipca br. wynosiła 1976 zł; w przypadku grupy z chorobami górnego odcinka dróg oddechowych cena świadczenia wynosi 1462 zł, wynosiła 1352 zł; w przypadku grupy chorób dolnych dróg oddechowych cena świadczenia wynosi 3375 zł,  wynosiła 3120 zł.

Ale od 1 października br. pełną płatność za wykonaną procedurę szpitale otrzymają tylko w przypadku, gdy dziecko przeleży na oddziale przynajmniej 4 dni. Takie rozwiązanie kłóci się z zasadami panującymi w pediatrii – oceniają lekarze.

Wprowadzenie do wielu procedur parametru czasu hospitalizacji, na podstawie którego pełna płatność przyznawana jest za czterodniowy pobyt w szpitalu, w przypadku pediatrii nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. Średni czas hospitalizacji w pediatrii nie sięga czterech dni i dąży się do tego, aby jak najbardziej skrócić czas pobytu dziecka w szpitalu, a resztę leczenia prowadzić ambulatoryjnie w domu – wyjaśnia dr Tomasz Jarmoliński, konsultant województwa lubuskiego w dziedzinie pediatrii.

 

Komentarze (2)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2017-11-25 12:03:25

Chory system.paranoja

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-11-25 12:01:41

Chory system.paranoja

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz