Dziecko ratowało mężczyznę. Nikt nie przyszedł z pomocą

Do dramatu doszło na basenach kąpieliskowych w Nowogrodzie Bobrzańskim koło Zielonej Góry, w woj. lubuskim.

Wypadek na basenie

Około godz. 15.00 na basenie zaczął się topić mężczyzna. Na ratunek natychmiast ruszył uczeń piątej klasy podstawówki.

Nikt nie reagował, do mężczyzny natychmiast popłynął jedynie mały chłopiec. Sam wyciągnął z wody dorosłego, nieprzytomnego mężczyznę. Wokół było dużo ludzi ale nikt nie pomógł. Zimną krew zachowało tylko dziecko – opowiada świadek zdarzenia.

Zobacz też: Uciekła z dzieckiem z Norwegii. Polska odmawia jej azylu

Chłopiec o własnych siłach wyciągnął nieprzytomnego mężczyznę z wody i na brzegu zaczęła się jego reanimacja. Wezwane zostało pogotowie ratunkowe.  Na miejsce przyleciał także śmigłowiec. 40-latek jednak zmarł. 

Niemal w tym samym czasie doszło do kolejnej tragedii. Z wody nad jeziorem w Jodłowie koło Nowej Soli wyciągnięto ciało 44-letniego mężczyzny. Z ustaleń policji wynika, że przed wskoczeniem do wody, na brzegu pił on alkohol. Ofiara to mieszkaniec Wałbrzycha.

To nieodosobnione wypadki na wodzie w ostatnich dniach. 19 lipca płetwonurkowie odnaleźli i wyłowili ciała dwóch nastolatków, którzy trzy dni wcześniej zaginęli na jeziorze w Wąsoszu. Tego dnia chłopcy wypożyczyli nad jeziorem rower wodny.

- Płynęli nim i wskoczyli do wody ok. 300 m od brzegu. Było ich trzech, ale tylko jeden zdołał dopłynąć – informuje kpt. Paweł Przybylski ze straży pożarnej w Nakle.

Zobacz: 4-latek topił się w basenie. Jest w śpiączce [VIDEO]

Policja przypomina o ostrożności na kąpieliskach.

Pamiętajmy, woda nie wybacza błędów – mówi nadkom. Marcin Maludy, rzecznik lubuskiej policji.

TW

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz