Szczepionki – tarcza przeciw zarazkom. Krótka historia szczepień

Kamieniem milowym w zapobieganiu śmiertelnym chorobom było wynalezienie szczepionki przeciwko ospie prawdziwej – tzw. czarnej ospie, chorobie, która zdziesiątkowała ludzkość we wszystkich zakątkach świata.

szczepionka-dziewczynka

Nic więc dziwnego, że zapobieganie jej śmiertelnym skutkom zawsze skupiało uwagę ówczesnych medyków i osób zajmujących się leczeniem. I to właśnie od licznych prób pokonania czarnej ospy, która w końcu zakończya się sukcesem zaczyna się historia szczepień.

Ospa prawdziwa (1796)

Przypuszcza się, że szczepienia przeciwko czarnej ospie znane były już w pierwszym tysiącleciu naszej ery – mieli je stosować Chińczycy, a metoda polegała na wdmuchiwaniu do nosa proszku wytworzony ze strupów osób chorych. U tak „zaszczepionych” rozwijała się łagodna postać ospy, choć zdarzały się też przypadki śmiertelne.

Technikę celowego zakażenia materiałem zawierającym wirusy ospy prawdziwej nazwano wariolacją – od nazwy wirusa powodującego chorobę – variola. Ten sposób ochrony przed ospą przejęli od Chińczyków Turcy, a stamtąd trafił następnie na dwór angielski. Kiedy na początku XVIII wieku epidemia ospy zaatakowała Londyn, najpierw wypróbowano medyczną procedurę na skazanych oraz porzuconych dzieciach z domu sierot. Dopiero kiedy w ciągu kilku tygodni wszyscy poddani eksperymantowi wyzdrowieli, szczepieniom poddała się rodzina królewska.

Bezpieczniejszy rodzaj szczepionki przeciwko czarnej ospie został wynaleziony przez angielskiego lekarza  Edwarda Jennera, pod koniec XVIII wieku. Zauważył on, że ludzie pracujący przy krowach nigdy nie zapadają na ospę prawdziwą, przechodzą natomiast dużo lżejszą ospę krowią – tzw. krowiankę. Pobrał materiał ze zmiany skórnej kobiety zainfekowanej krowianką i zaszczepił nim trzynastoletniego Jamesa Phippsa, nacinając skórę na ramieniu. W ten sposób 4 maja 1796 roku narodziła się nowoczesna wakcynologia (nauka o szczepieniach).

Na ziemiach polskich wynalazek Jennera stosowano od  początku XIX wieku, a w 1919 roku wprowadzono ustawę o obowiązku szczepień przeciwko ospie prawdziwej. 9 grudnia 1979 roku, niemal 200 lat po pierwszej szczepionce Jennera, Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła, że Ziemia uwolniła się od zarazków czarnej ospy. W 1980 roku szczepienia przeciwko tej chorobie zostały wykreślone z obowiązkowego kalendarza szczepień.

Wścieklizna  (1885)

Ludwik Pasteur prowadził badania nad szczepionką przeciw wściekliźnie, podając wysuszony rdzeń chorych zwierząt innym zwierzętom i w ten sposób uodparniając je na tę chorobę. Gdy w 1885 roku do laboratorium Pasteura przyprowadzono pogryzionego przez wściekłego psa chłopca, któremu już niewiele można było pomóc, naukowiec postanowił po raz pierwszy podać swoją szczepionkę człowiekowi. Dzięki temu życie chłopca zostało uratowane.

Błonica i tężec (1890)

Dwaj naukowcy, Niemiec Emil Behring i Japończyk Szibasaburo Kitasato, opublikowali artykuł na temat powstawania odporności na te choroby u zwierząt. Po raz pierwszy, by zapobiec zachorowaniu badacze wykorzystali nie zarazki, a surowicę z gotowymi przeciwciałami. W 1891 roku podano ją małej dziewczynce chorej na błonnicę, oceniając jej stan na beznadziejny. Dziecko wyzdrowiało. W 1923 roku francuski weterynarz opisał nowy sposób szczepienia przeciwko błonnicy, polegający na podaniu anatoksyn, czyli bakterii pozbawionych szkodliwych właściwości.

Gruźlica (1921)

Nad szczepionką przeciw tej chorobie pod koniec XIX wieku pracował odkrywca prątków gruźlicy Robert Koch. Niestety, bez sukcesu. Dopiero w latach 20. XX wieku udało się opracować pierwszą, i jak do tej pory jedyną dopuszczoną do stosowania u ludzi, szczepionkę przeciwko gruźlicy. Od nazwisk naukowców nazwano ją BCG (Bacillus Calmett-Guerin). Szczepionkę zastosowano po raz pierwszy po 13 latach – tyle czasu zajęło naukowcom opracowanie prątków bydlęcych o osłabionych właściwościach chorobotwórczych. 

Kolejnymi  szczepionkami były: szczepionka przeciwko krztuścowi (1923), szkarlatynie (1927), żółtej febrze (1937), pierwsza szczepionka przeciw grypie (1937), śwince (1949), różyczce (1954), polio (1955), odrze (1956). Przełomem w tworzeniu szczepionek okazały się metody biologii molekularnej (m.in. rekombinacji genetycznej). Dzięki nim dziś opracowuje się nowoczesne szczepionki, m.in. przeciwko rotawirusom, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B i typu A, grypie, meningokokom i pneumokokom.

Czy lekarz może odmówić opieki nad  niezaszczepionym dzieckiem?

Brzmi absurdalnie? Niekoniecznie. Choć nie znajdziemy przepisów bezpośrednio odnoszących się do podobnej sytuacji, jednak artykuł 38 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, pozwala lekarzowi odstąpić od leczenia, o ile „nie zachodzi przypadek niecierpiący zwłoki”.  Lekarz może więc odmówić objęcia dziecka opieką w placówce podstawowej opieki medycznej, jeśli jego rodzice nie wyrażają zgody na szczepienia obowiązkowe. Specjaliści taką decyzję uzasadniają niestosowaniem się rodziców do zaleceń i utratą zaufania do lekarza – skoro mimo jego wskazań odmawiają zaszczepienia dziecka.

Uwaga!

W okresie jesienno-zimowym na grypę w Polsce zapada około czterech milionów osób. Połowa z nich to dzieci. Przeciwko tej chorobie szczepi się zaledwie 3,4% Polaków, zajmujemy pod tym względem trzecie miejsce od końca w Europie. W ubiegłym sezonie z powodu grypy zmarło w Polsce 140 osób, ale według raportów EuroMOMO (European monitoring of excess mortality for public health action)  liczba ta może wynosić nawet 6200. Różnica jest skutkiem  tego, że jako przyczynę śmierci podaje się np. zapalenie płuc, a nie wirus grypy, który zapoczątkował chorobę.

 

Ewa Stasiuk

 

Oryginalnie materiał pojawił się w magazynie Ach! Na Zdrowie.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz