Kto odpowiada za śmierć 2-letniego Tomka?

2-letni Tomek był po operacji niedrożności dwunastnicy. Zmarł na zapalenie płuc na rękach rodziców.

Tomek

Mały Tomek zmarł 15 grudnia ubiegłego roku. Biegli z zakresu medycyny sądowej wykonali sekcję zwłok. Wykazała ona, że przyczyną śmierci było śródmiąższowe zapalenie płuc, które u małych dzieci potrafi rozwijać się bardzo szybko.

Miesiąc przed śmiercią chłopiec znalazł się w szpitalu w Myszkowie. Rozpoznano u niego „nieokreślone odoskrzelowe zapalenie płuc”. Lekarze stwierdzili, że powinien pozostać na oddziale szpitalnym. Na karcie informacyjnej pacjenta jest napisane: „Mama nie wyraziła zgody na hospitalizację, deklaruje leczenie ambulatoryjne”. Matka zaprzecza.

Z najnowszych informacji wynika, że stan zdrowia dziecka powinien być szczególnie monitorowany, biorąc pod uwagę, że Tomek był po operacji niedrożności dwunastnicy, którą przeprowadzono w lipcu 2017 roku w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Dlaczego więc chłopiec wrócił do domu? Są dwie wersje wydarzeń.

- Z naszego punktu widzenia SP ZOZ w Myszkowie wykonywał swoje obowiązki, jak należy. Co do odmowy przyjęcia do szpitala, to była suwerenna decyzja mamy. Miała do tego prawo i absolutnie nie możemy kogoś zmusić do leczenia - mówi dyrektor SP ZOZ w Myszkowie, Khalid Hagar.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz