Rodzice błagają o życie dla synka. Lekarze chcą eutanazji

Rodzice walczą o życie 20-miesięcznego syna. Lekarze ze szpitala, w którym przebywa chłopiec poinformowali, że z powodu braku szans na poprawę stanu zdrowia, dziecko zostanie odłączone od aparatury podtrzymującej życie.

Alfie mom

Alfie Evans, który urodził się w 2016 r. przebywa w Alder Hey Children's Hospital w Liverpoolu. Obecnie chłopczyk znajduje się w głębokiej śpiączce z tajemniczym stanem mózgu. Nie może m.in. samodzielnie oddychać i - w opinii lekarzy - żyje wyłącznie dzięki specjalistycznej aparaturze medycznej.

Szpital poinformował więc 21-letniego Toma Evansa oraz 20-letnią Kate, rodziców Alfiego, że ze względu na brak jakichkolwiek szans na poprawę stanu zdrowia chłopca, będzie on odłączony od aparatury medycznej. Rodzice dziecka nie chcą jednak do tego dopuścić wierząc, że dziecko może jeszcze wybudzić się ze śpiączki.

Tom i Kate błagają o szansę dla swojego dziecka twierdząc, że chłopiec reaguje na dotyk, ponieważ kilka dni temu poruszył paluszkiem w ich obecności. Chcą, aby Alfie podjął leczenie w szpitalu specjalistycznym we Włoszech.

Para tłumaczy również, że ich dziecku nie postawiono dotąd konkretnej diagnozy. Informują, że podawani byli też naciskom, aby zgodzili się na wyłączenie urządzenia podtrzymującego życie.

- Jak to możliwe, że lekarze starali się zachęcać i mocno naciskać, aby wyłączyć aparaturę, kiedy czekaliśmy jeszcze na wyniki testów, które mogłyby dać diagnozę? - zadają pytanie.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz