Mama wygooglała symptomy rzadkiego raka i uratowała życie córeczki!

Artykuł o 13-letnim chłopcu, u którego lekarze zbyt późno zdiagnozowali raka wskutek czego zmarł, postawiły na nogi pewną Brytyjkę.

Tazmin Handley

Laura Handley z Tenbury Wells w Wielkiej Brytanii zaczęła obserwować swoją córkę, Tazmin. Z przerażeniem stwierdziła, że dostrzega u niej podobne objawy, jak w  artykule, który wcześniej przykuł jej uwagę. Przeczytała o 13-latku, który zmarł na raka tydzień po tym, jak postawiono mu spóźnioną diagnozę. Chłopiec wydawał się być całkiem zdrowy i wcześniej nic nie wskazywało na to, że cierpi na ostrą białaczkę szpikową.

- Przeczytałam historię o Jamesie O'Marze i bardzo mnie to zaniepokoiło. Tej nocy próbowałam przekonać samą siebie, że wszystko jest w porządku, ale w głębi duszy miałam wrażenie, że coś nie jest w porządku. Jakiś instynkt podpowiadał mi, żeby dokładnie sprawdzić w Internecie symptomy choroby. Przeszukałem i Tazmin miała dwa podobne objawy: łatwe siniaczenie i wybroczyny, które są małymi czerwonymi plamkami na całej powierzchni jej ciała – opowiada Laura Handley.

Mama pięciorga dzieci dowiedziała się w Internecie, że osoby cierpiące na agresywną odmianę nowotworu krwi są często zmęczone, łatwo nabawiają się siniaków, mają często czerwone plamy na skórze, podwyższoną temperaturę i pocą się w nocy.

Kobieta przestraszyła się, gdyż miała wrażenie, jakby ktoś diagnozował jej roczną córeczkę. Do tej pory uważała, że siniaki to efekt niezdarności dziewczynki. Jej matka i siostry przekonywały ją, iż jest przewrażliwiona.

- Nie uspokoiłam się, coś mi mówiło, że muszę się tym zająć - wspomina kobieta.

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2018-02-28 20:13:42

Dziewczynka jeszcze jest leczona

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz