Zabawa z wodą skończyła się poparzeniem ciała u dziecka w 30 proc!

9-miesięczny Maluch trafił do szpitala z oparzeniem II stopnia.

dziecko
Nicholas Woodger bawił się w ogrodzie przed domem w jeden z upalnych, czerwcowych poranków. Nad Maluchem czuwała mama, Dominique, która w pewnym momencie stwierdziła, że chłopiec powinien się schłodzić. Zaczęła przygotowania do napełnienia basenu w ogrodzie wodą, a w międzyczasie przyszedł jej do głowy żart, który postanowiła zrealizować. Przekręciła do oporu zawór w głowicy, który doprowadzał wodę do węża ogrodowego. Nagle Nicholas zaczął głośno i dotkliwie płakać.
 
Okazało się, że resztki wody, które znajdowały się w wężu ogrodowym były mocno nagrzane. Urządzenie wypluło z siebie wrzątek, który poparzył chłopca.
 
Nicholas natychmiast trafił do szpitala w Las Vegas. Ciało chłopca jest poparzone w 30%, a gorąca woda spowodowała u niego poparzenie II stopnia.
 
Departament straży pożarnej w Las Vegas udostępnił zdjęcie dziewięciomiesięcznego chłopca, by ostrzec innych rodziców przed tragedią, do której można doprowadzić praktycznie nieświadomie.
 
"Ten widok łamie mi serce. Synkowi odchodziły płaty skóry. Miał bąble na całej prawej stronie swojego ciała" – powiedziała w jednym z wywiadów mama chłopca, Dominique.
 

 

AK
Źródło: kobieta.onet.pl
Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz