Weronika Rosati ponownie wsadziła córkę w wisiadło. Spodziewała się innych komentarzy tym razem?

Internautki nie pozostawiły na aktorce suchej nitki. Raz jeszcze przypominamy, czym różni się wisiadło od nosidła!

weronika rosati

To nie jest pierwszy raz, kiedy internet wytyka Weronice Rosati, że wisiadło może i jest ładne, ale nie ma zbyt pozytywnego wpływu na biodra jej córki.

Zobacz też: Weronika Rosati nosi dziecko w wisiadle

Jak widać, nawet komentarze fizjoterapeutów w komentarzach niewiele zdziałały:

"Przykro mi, ale jestem fizjoterapeutą więc muszę się wypowiedzieć. To dziecko wisi na kroczu i obciąża Pani nadmiernie jego kręgosłup. Radzę zainwestować w nosidło ergonomiczne bo można zrobić dziecku krzywdę." - czytamy pod postem. Ale to nie koniec - takich komentarzy jest mnóstwo!

"To smutne, że bobas wisi na kroczu zamiast wygodnie siedzieć i tulić się do mamy. Dla zdrowia i wygody maluszka lepiej kupić nosidło ergonomiczne."

"Kochana to nie jest dobre nosidło dla Twojego dziecka. Proszę spójrz sama na to zdjęcie i zobacz jak dziecko wisi na kroku."

"To żaden hejt zwariowanych instamatek, lecz fakt, że jest to wisiadło bardzo niezdrowe dla bioderek. Nóżki z dupką powinny być w linii prostej."

Zdajemy sobie sprawę, że nie każda mama musi wiedzieć o tym, czym różni się wisiadło od nosidła, dlatego z uwagi na zdrowie małej Elizabeth przypominamy czym różni się wisiadło od nosidła.

Może dziadkowie zwrócą na to uwagę, kiedy wnuczka z nimi zamieszka.

 

AK

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz