Dzieci będą czekać na przyjęcie do szpitala ponad pół roku

Grozi nam taka sytuacja, że dziecka, które matka przyprowadzi do pediatry, nie będzie miał kto leczyć.

noworodek u lekarza

 Każdego dnia pojawia się nowa informacja o braku lekarzy dyżurujących w szpitalach w całej Polsce.

„Trudności w zapewnieniu całodobowej opieki mają wpływ na bezpieczeństwo zdrowotne dzieci oraz jakość ich pobytu w szpitalu” - podkreślił rzecznik praw dziecka Marek Michalak w piśmie do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła.

Od października lekarze i przedstawiciele innych zawodów medycznych prowadzą protest, chcąc zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB od 2021 r. oraz wzrostu wynagrodzeń.

Lekarze zapowiedzieli, że w placówkach na terenie całego kraju będą wypowiadać klauzulę opt-out, która oznacza dobrowolną zgodę lekarza na pracę powyżej 48 godzin tygodniowo. Dzięki tym umowom szpitale są w stanie zapewnić całodobową opiekę lekarską.

"W opinii ekspertów problem ten będzie narastał i stanie się szczególnie dotkliwy w pierwszym kwartale 2018 r. Konsekwencją powyższego jest zawieszanie działalności oddziałów, wydłużanie się czasu oczekiwania na zabiegi i operacje planowe, ograniczenie dostępu do świadczeń z zakresu leczenia szpitalnego" – alarmuje rzecznik praw dziecka.

Z powodu tych problemów cierpią najmłodsi pacjenci. Od 18 grudnia 2017 r. Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie Prokocimiu znacznie ograniczył operacje, co związane jest z wypowiedzeniem przez anestezjologów klauzuli opt-out, co skutkuje brakiem możliwości zabezpieczenia całodobowej opieki anestezjologicznej.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz