Zmarła kilkudniowa dziewczynka. Czy to śmierć łóżeczkowa?

Tragedia wydarzyła się w jednej z elbląskich rodzin. Zmarło kilkudniowe dziecko, być może wskutek tzw. śmierci łóżeczkowej.

Niemowlę we śnie

Do tragicznego zdarzenia doszło 11 czerwca w Elblągu. Kilkudniowa dziewczynka zmarła w prawdopodobnie w wyniku tzw. śmierci łóżeczkowej. Prokuratura Rejonowa w Elblągu ma jednak wątpliwości i będzie prowadziła dochodzenie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci kilkudniowego dziecka.

"W toku postępowania pozostającego we wstępnej fazie ustalono, iż pomimo udzielanej pomocy medycznej w związku ze złym stanem zdrowia dziecka, nastąpił jego zgon, uznany za tzw. śmierć łóżeczkową. W sprawie będą wyjaśniane okoliczności zgonu dziewczynki oraz przeprowadzona zostanie sekcja zwłok, co pozwoli na ustalenie przyczyny jej śmierci" – wyjaśnia  elbląska prokuratura.

Podstawą do działań śledczych jest czyn z art 160 § 2 kk w zb z art. 155 kk., który dotyczy przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu.

Śmierć łóżeczkowa to nagła śmierć SIDS, tzw. zespół nagłego zgonu niemowląt. Dziecko zasypia i już się nie budzi. W trakcie snu po prostu przestaje oddychać z trudnych do ustalenia przyczyn zdrowotnych.

Co roku z powodu SIDS umiera w Polsce ok. 200 dzieci, w Stanach Zjednoczonych - 3,5 tys.

Śmierć łóżeczkowa zdarza się raz na kilka, kilkanaście tysięcy zdrowo urodzonych maluchów. Najczęściej dotyka dzieci od 1. do 6. miesiąca życia. Najwięcej zgonów notuje się w drugim miesiącu od urodzenia.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz