Szokujące słowa jakie słyszą kobiety... u ginekologa!

Zamiast porady lekarskiej i poczucia bezpieczeństwa kobiety otrzymują opryskliwe słowa, a czasami nawet wulgarne wyzwiska!

kobieta

Wizyta u ginekologa sama w sobie zawsze jest w jakiś sposób stresująca. Rzadko kiedy pojawiamy się w gabinecie lekarskim bez potrzeby, zatem przychodząc po poradę i diagnozę, oczekujemy profesjonalnej opieki medycznej. Nie zawsze jednak się tak dzieje, a szczególnie nieprzyjemnie jest... u ginekologa. Tak przynajmniej wynika z badań w Polsce. Coraz częściej skarżymy się na nieprzyjemną wizytę i coraz mniej z nas chodzi do ginekologa po poradę. Statystyki są przerażające: aż 69 proc. kobiet z wykształceniem podstawowym było u ginekologa dwa lata temu lub dawniej, a 15 proc. kobiet powyżej 55 lat nigdy nie miało robionej mammografii. 

Zobaczcie najbardziej oburzające historie z gabinetów ginekologicznych w Polsce, jakie trafiły do sieci!

#1

"Byłam wczoraj u gina. To był istny koszmar. Nigdy więcej do tego pana. Zero delikatności. Gdy się skrzywiłam, zapytał czy swojemu też tak „jojcze”. Kiedy zdenerwowana powiedziałam, że przecież jestem dziewicą, rzekł: „A no tak zapomniałam, że ty z tych niedotykalskich” - źródło: gazeta.pl

#2

"Muszę się podzielić. Byłam dziś u ginekologa. Kiedy uświadomiłam sobie z jakim prostakiem mam do czynienia, nie mogłam uwierzyć, że skończył studia medyczne. Położyłam się na fotelu, gdy podszedł, stwierdził, że „taki ładny wzorek, że i on mógłby się skusić”. Myślałam, że rzygnę" - źródło: net.kobiety.pl

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz