Tylko jeden chłopiec nie został wpuszczony na zakończenie roku szkolnego...

A świadectwo wręczono mu na korytarzu. Dlaczego tak się stało?

chlopiec

Smutną historią podzieliła się z autorem bloga BlogOjciec, jedna z Mam. Wysłała do niego list, w którym wyjaśniła, że chłopiec bardzo cieszył się na apel, zakończenie roku i rozpoczęcie wakacji razem z kolegami ze szkolnej ławki. Kupił nawet kwiatki dla ulubionej Pani nauczycielki, którą bardzo lubił. Jednak gdy dotarli razem do szkoły... chłopcu odmówiono wejścia na apel. Nie dostał szansy na celebrowanie tego dnia jak wszystkie inne dzieci, nie otrzymał oklasków za świadectwo, a dokument wręczono mu mimochodem na szkolnym korytarzu. Jakby był potwietrzem. Chłopiec rozpłakał się z żalu w ramionach Mamy i pytał, dlaczego jest tak traktowany.

Wszystko przez dwa słowa: Zespół Aspergera.

Dzieci z Zespołem Aspergera mają trudności z odnalezieniem się w środowisku. Dlatego wydaje się specjalne zaświadczenie w poradniach, które dają szkołom z uczniami z Zespołem Aspergera odpowiednie wskazówki, które mają pomóc mu funkcjonować w miarę normalnie. Okazuje się jednak, że szkoła wiedziała lepiej jak sobie poradzić z tym problemem. Nie zrealizowała praktycznie żadnych postanowień, jakie zawarte były w zaleceniach poradni. Przyjęła natomiast dotację, jaką otrzymała od Państwa, by wspierać swjego ucznia każdego dnia poprzez specjalistyczne terapie czy zajęcia. Takie dodatki zazwyczaj mają przynajmniej 3 zera.

BlogOjciec napisał pod postem apel: "Mama chłopca prosiła o nie wskazywanie konkretnej szkoły, bo nie chce robić wokół swojego dziecka niepotrzebnego medialnego szumu ze względu na jego dobro (zamierza walczyć o swoje prawa prywatnie w kuratorium i u Rzecznika Praw Dziecka, a szkołę już zmieniła). Wspólnie mamy jednak nadzieję, że nagłośnienie tego problemu pomoże innym rodzicom, którzy też się z takimi zachowaniami spotkają. Jeśli natomiast ktoś szuka informacji o tym jakie prawa przysługują rodzicom, znaleźć je można m. in. tutaj: http://pomocdlarodzicow.pl/."

Zachęcamy Was do przeczytania listu od Mamy, który znajdziecie na kolejnej stronie.

Warto rozmawiać na ten temat z dziećmi, które powinny być świadome tego, że takie choroby istnieją i że ich koledzy mogą się z nimi zmagać.

 

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz