Matka osierociła córkę, bo rzuciła się na ratunek obcemu chłopcu

Tragedia rozegrała się wieczorem na plaży w Sobieszewie. Kobieta rzuciła się na pomoc 7-letniemu chłopcu, którego porwały fale

topi się

Pisaliśmy niedawno o kobiecie, która rzuciła się na ratunek dziecku. Media podawały, że 45-latka rzuciła się na ratunek swojemu synowi. Okazało się jednak, że te informacje były błędne, a kobieta ratowała zupełnie obce dziecko. Sama miała natomiast 14-letnią córkę, którą osierociła, chcąc ratować chłopca, który tonął w morzu.

„Dla nas wszystkich, zwłaszcza tych, którzy znali Anię osobiście, jest to wielka i bolesna strata. Zginął pogodny, życzliwy i dobry człowiek. Świetny pracownik i zawsze pomocna koleżanka” – napisano na stronie TVP, której była pracownikiem.

Wieczorem w czwartek 31 maja kobieta spacerowała brzegiem plaży w Sobieszewie. Nagle zobaczyła, że fale porwały 7-letniego chłopca. Niewiele myśląc, rzuciła mu się na ratunek. Na miejsce wezwano służby. W akcji brały udział śmigłowiec, straż pożarna i pogotowie. Dziecko udało się uratować.

Ciało kobiety znaleziono 20 minut później. Reanimacja nie przyniosła skutku, bohaterka, która uratowała chłopca, zginęła pod wodą.

ap

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz