Matce nie pozwolono w restauracji nakarmić dziecka piersią - jest wyrok sądu

Trzy lata temu karmiąca matka w restauracji nie mogła nakarmić dziecka piersią. Dziś właściciel lokalu musi ją za to przeprosić.

karmienie piersia w restauracji

28-letnia obecnie Liwia Małkowska z Gdańska wybrała się z siostrą, mężem i córeczką do restauracji La Marea w Sopocie. Usiedli przy stoliku i złożyli zamówienie. Nagle jej półroczna córeczka zrobiła się głodna i zaczęła płakać. Wtedy pani Liwia zaczęła rozpinać koszulę, by nakarmić dziecko piersią. Zauważył to kelner, podszedł do niej i powiedział, że wie, co ona chce zrobić i prosił, aby się powstrzymała lub wyszła do toalety. .

- Czułam się tak, jakby ktoś dał mi w twarz. Karmienie dziecka jest czymś naturalnym, nie powinno to budzić zastrzeżeń i oburzeń. Żadna kobieta nie robi tego w sposób ostentacyjny – mówi Liwia Małkowska.

Od początku podkreślała, że nie ma pretensji do kelnera, gdyż było to zarządzenie właścicieli lokalu.

- Chciałabym przeprosin i tego, by ludzie przeciwni karmieniu piersią w miejscach publicznych trochę się zastanowili. Nie robię tego wszystkiego dla siebie. Nie chcę też, żeby mamy się wstydziły karmić - mówiła, gdy ruszał proces.

Dlatego postanowiła walczyć o prawa kobiet karmiących dzieci piersią. Domagała się przeprosin i zadośćuczynienia. Jednak 12 grudnia ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Gdańsku stwierdził, że w tym przypadku nie można mówić o dyskryminacji.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz